To już było – RDW „Kości” + konkurs

Jeśli jesteś NAPRAWDĘ głodny truskulowego rapu i jeśli NAPRAWDĘ brakuje ci MCs nawijających „po klasycznemu” – to sięgnij po „Kości”. Jeśli nie, to nie zaprzątaj sobie nią głowy. Wystarczy, że zrobiłem to za ciebie.

Można by obejść się z tą płytą jak z pękniętym jajkiem i pisać o niej tak:

Kolejny krążek wieloletniego reprezentanta trójmiejskiej sceny przenosi nas do czasów, kiedy pokochaliśmy hip-hop. RDW, członek zespołu Analogia znanego m. in. z takich kawałków jak „Daję rytm” czy „Bujaka”, postawił na osobiste teksty. Obdarzony charakterystycznym głosem i sporą charyzmą raper w osobistych, szczerych tekstach przypomina nam uliczny kodeks, motywuje do działania oraz opowiada o swoim życiu. Wspierają go m. in. Gedz, Juras, Kaer i Siwers, a na „Kościach” znalazło się miejsce także dla przedstawicieli amerykańskiej sceny, tj. Skyzoo i Torae. Jeśli chodzi o warstwę muzyczną, producenci – wśród nich m. in. Chudini i Gajos – starannie dobrali sample i stworzyli klasyczne, bujające podkłady. Największą zaletą „Kości” jest to, że niewiele mamy teraz takich płyt, zatem album RDW na pewno spodoba się starszym słuchaczom, pamiętającym o tym, jak brzmi hip-hop z duszą. Zresztą na tym krążku każdy powinien znaleźć coś dla siebie. 

Tylko czy takie pisanie ma sens? Jakby na „Kości” nie patrzeć, to krążek pod każdym względem wtórny, który mógłby wyjść z 15 lat temu i może wtedy przyciągnąłby większą uwagę. Standardowe flow, oklepane tematy, słabe, niezapadające w głowę teksty. Jedynie kilka bitów przypomina o czasach, kiedy truskul królował na scenie, a te podkłady mogłyby zostać nazwane sztosami. Od tamtej pory powstało jednak ze sto podobnych krążków, a „Kości” wciskają się w ten gąszcz.

Żeby nie było tak negatywnie – to nie jest może najgorsza tegoroczna płyta, jaką słyszałem. RDW w swojej konwencji daje radę i dla osób, które słuchają tylko takiego rapu (a jest ich wbrew pozorom wielu) „Kości” pewnie się spodobają. Ale umówmy się, niczym ta płyta nie zaskakuje ani nie zachęca do włączenia po raz drugi.

KONKURS
A skoro mam egzemplarz, z którego nie będę korzystał, to wolę oddać go wam. Jeśli ktoś go chce, wystarczy napisać na blogmateuszaosiaka[at]gmail.com maila, w którym w kreatywny sposób rozwiniecie skrót RDW. Na maile czekam do 9 kwietnia (niedziela, 23:59).

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.