Top 10 wpadek językowych polskich raperów

Marcinowi Półtorakowi udało się odkopać tekst z czasów istnienia GramRapu. Jest to nasz wspólny ranking, w którym wytykaliśmy raperom ich językowe wpadki – chociaż sami popełniamy ich na pęczkii i wytknięto je nam nawet w tym artykule. Napisaliśmy ten tekst około dwóch lat temu w przerwach między tworzeniem prac maturalnych na maturę ustną z polskiego. Ranking przyjął się świetnie, a w komentarzach ze swojej pomyłki śmiał się nawet sam Bisz. Zapraszam do przypomnienia sobie bądź zapoznania się z rankingiem.

Jakoś tak się dziwnie złożyło, że zarówno ja, jak i Jose wychowaliśmy się w miejscach o, delikatnie ujmując, nieprzesadnie dużej gęstości zaludnienia. Już od najmłodszych lat byliśmy wobec tego bombardowani rozmaitymi lapsusami językowymi – nasłuchaliśmy się ich (i polubiliśmy ich poprawianie…) do tego stopnia, że powstanie podobnego rankingu było tylko kwestią czasu.

Z poniższej listy wypadły banały w stylu PeeRZetowskiego „Weź za lekcję tą kwestię”, „Zapoznaj Medium” z posse-cutu „Młodych Wilków”, „Spadające w dół” życie Pezeta czy milion raperów jadących „patrzeć się”.
Zostawiliśmy absolutne perełki. Oto one.
10. Eis: „Naucz się wymawiać tych trzech liter” (z: „Rap sukinsyn” 0:31).
Zaczynamy jednym z najbardziej charakterystycznych zdań polskiego rapu. Właściwie ciężko sobie wyobrazić obecny świat bez tego tysiąca follow-upów w rodzimych zwrotkach (…z czego dziewięćset Venoma, no ale.). Samo w sobie „tych trzech liter” stanowi jakże barwny przykład często spotykanego zjawiska polegającego na naginaniu gramatyki, aby się zgadzał rym. W tym przypadku: kolejny Eisowy podwójny na pojedynczym. No cóż.
09. Małpa: „dwutysięczny ósmy” oraz „wracam tam z powrotem” (z: „Paznokcie” w 1.52 oraz „Jak pierwsze włosy na jajach” 2.13)
Wers: „Spotkałem ją nim pożegnałem dwutysięczny ósmy” to przykład jednego z najczęściej popełnianych błędów w języku polskim. Otóż mówimy: „rok dwa tysiące ósmy”. Za to „spróbuj wrócić tam z powrotem” to pleonazm, czyli masło maślane. Można „spróbować wrócić” albo „być tu z powrotem”, ale „wracać z powrotem”? Łona nie byłby dumny, że Małpa jest bohaterem kawałka „To nic nie znaczy”. W każdym bądź razie taką mamy nadzieję bynajmniej.

08. Fu: „Potrzebuję usłyszeć teraz Twego głosu” (z: Flexxip „Nie jestem” 2:13)
Klasyk jak Najebawszy. Może nie tyle samo zdanie, co konstrukcja w nim użyta: „potrzebuję” plus bezokolicznik robiło swojego czasu zawrotną karierę we wszystkich możliwych mediach. W zwrotce Fu (nie tylko tej, zresztą) wielce problematyczne są również jego ultra krzywe podbicia, dzięki którym nawijka jest trudniejsza do zrozumienia. Raper błyskotliwie dodaje do tego nie najlepszą dykcję i… miejsce w rankingu zapewnione.

07. Peja: „Zasypiam się i budzę” oraz „Przejrzyj na oki” (z: „Kolejny stracony dzień” 0:16 oraz „Nie kocham Hip-Hop” 0:40)
Haha, pierwsze zdanie to jedno z moich ulubionych z całej dziesiątki. W języku polskim czasownik „budzić się” jest czasownikiem zwrotnym, zaś „zasypiam” – nie. Peja postanowił potraktować powyższą zasadę zupełnie na odwrót. Kto bogatemu zabroni? Chyba że chodziło o jakieś niezwykłe czynności, które Ryszard wykonuje przed snem celem ululania siebie samego… a potem budzi kogoś innego. Awangarda w zasypianiu chyżo wkracza do polskich domostw! Słowo „oki” z kolei podkreśla mi już autokorekta w Wordzie. Jest MOC.

06. Zkibwoy: „Sztuczny tłum – z półki znika zero, pół i nara” (z: W.E.N.A. i Rasmentalism „Usta ulic” 2.14)
Tak, tak, tak, każdy wie, o co Jobizkowi chodziło, ale za każdym razem śmieję się z tego, że ktoś kradnie 5 mililitrów wódki. Pół litra to po prostu „zero pięć”; zero pół, czyli 0,05 (albo oo,5, ale to w ogóle nie ma sensu) nie wystarczyłoby na upicie nikogo, więc po co ten sztuczny tłum i kradzież? Małe potknięcie, ale za to jak zabawne.

05. Juras: „Gadkę polską nawijam zawodosko / Reprezentuję Śródmieście i ulicę Marszałkoską” (z: Bez Cenzury  „Reprezentuję siebie” 08:08)
Myślę, że Jurek nie namazał na kartce dokładnie takich^ słów… ale nawinął, jak nawinął. W kluczowych dla wersów wyrazach po prostu pominął literę „W”. Ciekawe po co, przecież i tak by się ładnie rymowało (przypominam miejsce dziesiąte). Sam zabieg nie byłby zresztą jakoś wybitnie śmieszny – gdyby nie to, że „zawodoska gadka polska” wygląda jak najwyższej próby oksymoron. „Czarne światło” może czuć się pokonane. Jeśli już się ktoś chwali, że nawija jak zawodowiec, to niech robi to… zawodowo, bowiem forma „zawodowsko” (nawet z „w”) i tak jest niepoprawna. Podwójna porażka i ZAWÓD.

04. Fokus: „bądź bratem, nie Ablem” (z: „Stem tutaj” 1.25)
„Co ci Abel zawinił, Fokusie?” – chciałoby się zapytać. To, że Kain zabił Abla, a nie odwrotnie jest wiedzą przekazywaną dzieciom w przedszkolu przez katechetki. Moglibyśmy próbować to interpretować tak, że autor miał na myśli bycie bratem, a nie kimś martwym, jednak Fokus sam przyznał się do tego, że popełnił błąd. Taką postawę oczywiście chwalimy.

03. Bisz: „Gówno zatacza okręg i wraca do mnie” (z: Bisz/Pekro „Nie jest dobrze” 1.10)
Niesamowicie boli ten „okręg”, szczególnie, że nie pojawia się tylko raz, a znajduje się w refrenie. Kto jak kto, ale Bisz powinien uniknąć takiej wpadki i zarapować „okrąg”. Przecież niejedno zadanie z fizyki zaczynało się: „Ciało zatacza okrąg o promieniu…”, no ale sam Bisz nawijał, że miał pałę z fizyki… Ciekawe, jak szedł mu polski.

02. W.E.N.A.: „Nie potrafię palcy kłaść na keyboard” (z: Quiz „Gra na żywo” 2:27)
Nie wiem, co mam powiedzieć. Nawet na wstęp miałem więcej pomysłów niż na opisanie dziwnego zjawiska, jakim są palce autora „Wyższego Dobra”. Niniejsza linijka w wielu środowiskach jest już niemal kultowa, a na pewno klasyczna. Prawidłowa forma brzmi „palców”, cholera, „palców”!

01. Bilon: „Zakrywam wieko stawiam kamień na niego” (z: Hemp Gru „To jest to” 1:00)
TA książka, TEN komputer, TO wieko. Rozróżnianie rodzajów gramatycznych rzeczownika wydaje się być jedną z najprostszych rzeczy w zawiłym języku polskim. A jednak. Bilon zrobił z „wieka” rodzaj męski i nie postawił kamienia „na nie” tylko „na niego”. Próbowaliśmy interpretować ten wers tak: „Zakrywam wiek, o, stawiam kamień na niego”, teraz jest poprawny, tylko nie ma sensu, ale czy to ważne?

Mateusz Osiak

Dobry ze mnie chłopak, żaden odmieniec.